Witam. Opiszę swoją krótką historię spalanie LPG w moim Galu 2.3. Po kupnie chlapał w cyklu mieszanym ok.16 do 17 litrów LPG. Przez rok czasu byłem na 5 regulacjach bez efektów. Zmieniłem majstra od gazu. Młody 25 chłopak. I nastał czas szoku. Koszt naprawy 550 zł i 1 dzień bez gala ale sedno naprawy wyglądało następująco:
1. Sonda Lambda- główny winowajca całego spalania
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
2. Zawalone syfem filtry od gazu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
3. Prawie zatarte wtryski gazu a do tego nieskalibrowane
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
4. Na pytanie kto wcześniej regulował gaz majster po chwili namysłu stwierdził że jednak nie chce już wiedzieć.
Po wszystkich pracach i czarach wykonanych na Galu wygląda to teraz tak:
11,5 - 12 l na 100 w cyklu mieszanym.
Napiszę tak że mechanik i mechanik .... wiecie o co kaman.
Problem w tym że trafić na takiego mechanika z powołania to jest już wielki kłopot ale mi się udało
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.