Cytat:
|
Witam,
czy niezgodność wpisu VIN z rzeczywistością można "olać"?
|
Jak samochód wyjechał z polskiego salonu to w zasadzie można. Jeżeli jednak auto było sprowadzone to z autopsji wiem, że może być problem.
Otóż swojego czasu kupiłem fiata GP, od pierwszego właściciela w kraju, auto sprowadzone z Włoch. Po sprawdzeniu vinu na stronach fiata opis odczytanej specyfikacji zgadzał się z tym w realu za wyjątkiem kolorów tapicerki. Nie przejąłem się tym szczególnie wychodząc z założenia, że zwyczajnie jest to błąd. Auto było w serwisie ASO fiata w związku z awarią elektryki klimatyzacji i nikt nie zwrócił na rozbieżności uwagi, system też nie sygnalizował żadnych problemów z numerem vin. Po czterech miesiącach dostałem wezwanie na Policję (300 km od miejsca zamieszkania) z samochodem w celu przeprowadzenia jego oględzin i z dokumentami- z samochodem pożegnałem się na policyjnym parkingu po tym jak biegli ustalili, że numer vin został przebity (mogłem zabrać z auta swoje zabawki i po przesłuchaniu nie pozostało mi nic innego jak wpakowanie się do pociągu i 4 godzinna podróż do domu). Jak wyjaśnił mi funkcjonariusz we Włoszech jeździł samochód o takim samym numerze VIN i po tym jak włoska policja ustaliła, że w Polsce pojawił się jego duplikat przesłała stosowną informację do naszych- podobna historia spotkała kilkudziesięciu właścicieli innych pojazdów różnych marek.
Po tym jednak zacząłem się interesować jak to możliwe, że w Polsce starosta zarejestruje bez mrugnięcia okiem samochód z lipnymi numerami, gdy równocześnie policjant z innego kraju UE może zza biurka ustalić, że w naszym kraju zarejestrowano samochód o takim samym vinie, jaki ma egzemplarz zarejestrowany w jego kraju. I jak się okazuje w przypadku samochodów sprowadzanych z zagranicy wydział komunikacji nie weryfikuje, czy w kraju, z którego samochód został przywieziony, została zgłoszona jego sprzedaż i został on wyrejestrowany (jeżeli auto było zarejestrowane w Polsce, to urząd wystąpi o te informacje do urzędu gdzie samochód był wcześniej zarejestrowany). Dlaczego współpracy z innymi państwami nie można przesunąć na etap rejestracji- nie wiem. Paranoja.
(Jest to oczywiście istotne tylko wtedy, gdy złodziej zadał sobie trud przebicia vinu na nr pojazdu jak najbardziej zbliżonego do skradzionego, który nie będzie figurował w kartotece samochodów poszukiwanych).
Co do forda, jak byłem w ASO pytałem o historię swojego auta. Sprzedawca wyjaśnił mi, że ford nie ma ogólnoeuropejskiej bazy danych o historii serwisowania poszczególnych pojazdów i mogą sprawdzić tylko samochody w zakresie w jakim były serwisowane w Polsce. Ponadto podał mi info, które w zasadzie każdy może sobie sprawdzić w ETISie. Dlatego uważam, że jeżeli w ASO nie zauważyli problemu to nie oznacza jeszcze, że samochód sprowadzony jest ok.
Z drugiej strony w moim Focusie już też będą zachodziły rozbieżności stanu rzeczywistego z specyfikacją w ETISie, bo wymieniłem kierownicę na skórzaną, aktywowałem tempomat, czy zmieniłem zegary na wersje z komputerem (ale polifotwe więc sprawa jest oczywista- tak czy inaczej komponenty oryginalne zachowuję, jak będę sprzedawał to pokażę). W praktyce należy więc chyba ocenić w jakim zakresie są niezgodności. Niektórym w etisie wyskakuje inna wersja nadwozia...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. nie wiem na ile rzetelnie ford ewidencjonował wypuszczane samochody, ale po swoich doświadczeniach nie kupiłbym już samochodu przy stwierdzeniu najmniejszych rozbieżności, których właściciel nie będzie mi w stanie sensownie wyjaśnić.
Zresztą jak już się samochód kupiło to opcje są dwie: albo nie drążyć tematu i żyć w błogiej nieświadomości, albo zlecić ekspertyzę rzeczoznawcy i ewentualnie dochodzić roszczeń z tytułu wady fizycznej/ niezgodności towaru z umową- odstąpienie od umowy i żądanie zwrotu kasy.