Cytat:
|
ile miałeś rpm przy tej prędkości? I Ile mniej więcej minut tak jechałeś?
|
W moim Blue Flame przy 3.000 obrotów jadę 130 km/godz. Jechałem tak pomiędzy 130 - 140 km/godz, wiec obroty były rzędu 3.100...
Nie jechałem długo, jeżdżę z Warszawy do Grodziska Maz. kilka razy w tygodniu do stajni, na samej A2 mam ze 12 km, ale tam jest duży ruch i długo szybko nie polecisz...
Zresztą objawy - teraz już to wiem - były przedtem, ale ja przekonany byłem na 100%, że to zawór stuka (dźwigienka). Zaowocowało to wymianą wszystkich dźwigienek z regulatorami za sporo kasy. W warsztacie wzdragali się przed tym, ale ja uparłem się i na moją odpowiedzialność na moje wyraźne życzenie wymienili dźwigienki. Ale stukanie nadal pojawiało się i znikało - myślę że tak jak panewka obracała się w korbowodzie... Najgorsze w tych wizytach w warsztacie było to, że decydowałem się na jazdę do nich bo wyraźnie stukał, a po przyjeździe było ledwo co słychać lub była cisza jak makiem siał. Raz nawet została zdjęta pokrywa klawiatury, wtryski z powrotem uzbrojone i silnik odpalony chlapiący olejem. Mechanik ze stetoskopem nie miał co robić, bo stukanie ucichło. Po założeniu pokrywy klawiatury i odpaleniu... pojawiło się znowu. Posrane moje szczęście...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Alternatywą było wyszarpanie silnika z auta, rozebranie w drybizgi i szukanie przyczyny - nikt chyba by się nie zdecydował na to. Ustaliłem w warsztacie, że jeśli objawy się nasilą, to przyjadę. Niestety - nasiliły się... zbyt gwałtownie.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jednak w twoim pytaniu jest coś na rzeczy, bo stukanie pojawiło się po tym, jak oddano do użytku A2 z Warszawy i zacząłem szybko, często jeździć. Zdarzało się bardzo szybko...