Cytat:
|
przy kręceniu kołem by wał się obracał z kolektora ssącego słychać syczenie w stopniu kompresji i część komprechy idzie w kolektor
|
Jak już macie go na warsztacie (o ile jeszcze macie) to możecie wyliczyć patrząc na górny wałek rozrządu i kolejność odpalania który cylinder jest w fazie kompresji kiedy zaczyna się syczenie. Wtedy zamiast próbować macać i odwieszać wszystkie zawory będzie łatwiej dość, że to cylinder X, i na nim się skoncentrować w mierzeniu luzów i ew. kompresji.
Tak jak pisał
1olek, nie macie może czym zmierzyć kompresji? Bo takie dmuchanie może być powodowane przepaloną uszczelką pomiędzy dwoma cylindrami (jeden jest w fazie kompresji, ale "siostrzany", do którego jest przebicie, jest w fazie napełniania) co super wychodzi na manometrze. Ale można by częściowo chyba wydedukować i na postawie wyliczanki - zobaczyć w którym momencie i na którym tłoku jest syczenie i myśleć dalej...
Zdjęcie głowicy, szlif i uszczelka to nie takie znów potężne koszty jeśli sami się zajmiecie brudną robotą. Szlif nawet w Warszawie (Krasnobrodzka 5) to o ile pamiętam 300zł.