Coś mi się wydaje że ojciec kiedyś nie dokręcił tej górnej śruby od tłoczyska amortyzatora. I tak jeżdził dłuższy czas. Któregoś dnia zupełnie przypadkiem zobaczyłem że ten talerzyk pod śrubą był luźny i dokręciłem od tak po prostu. Bez odpowiedniego dokrecenia pewnie powstał luz , łożysko się ruszało w gnieździe i wybiło samo gniazdo i się przekosiło a tlok wypiłował jajo . Nie wiem czy pompa od wspomagania nie ucierpiała, bo naprawdę miała ciężko obrocić kolumną z tej strony. Włąsnie zmontowałem całość i wspomaganie chodzi o niebo lżej
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Tylko poma troche głośnawo pracuje na postoju ale to może kwestia że mam minimalny poziom płynu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.