Jeśli już, to czystszy, chociaż i tak tego nie widzisz dopóki nie rozbierzesz.
EGR jeśli jest sprawny nie przeszkadza silnikowi, a pomaga. Pozwala mu się dużo szybciej nagrzać (przydatne zimą) zmniejsza emisję szkodliwych tlenków. Oczywiście możesz mieć to w dupie, w końcu rura wydechowa kończy się 3 metry za Twoimi plecami i spaliny najwyżej na wstecznym cię dogonią, bo normalnie nie mają szans. Ale inni to wdychają.
Problemem nie jest EGR, a to, że w dolocie pojawiają się opary oleju z odmy. Gdyby dolot był suchy, to by się ta sadza nie miała do czego przykleić, tak się robi fajny czarny glut, który się dobrze do ścianek lepi, z czasem blokuje EGRa i nie pozwala mu się sprawnie i szczelnie zamknąć.