Witam,
mam problem z moja foczką
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. .
Jakiś czas temu miałem robiony silnik - nowy blok , pierścienie , panewki , sworznie , głowica - kompletny remont silnika.
Auto jeździ normalnie , nie ma braku mocy czy jakichkolwiek innych objawów.
Problem polega na tym, że autko dymi na niebiesko tylko jak się zatrzyma. Podczas jazdy nie widać najmniejszej chmurki. Dojeżdżam do świateł staje i dymu brak, mija 10s i zaczyna poddymiać - im dłużej stoję tym bardziej dymi. Gdy się go przegazuje wyrzuci to co ma w rurze wydechowej i przestaje dymić i tak ciągle.
Wtryski są wykluczone bo były przerzucone z innego auta i dalej to samo.
Ciśnienie na każdym cylindrze jest równe wynosi tyle samo po 28 barów.
Była odłączona odma ( bo padło podejrzenie że ona puszcza za dużo oleju ) wyczyszczone wszystkie przewody , intercooler. Po kilku dniach jazdy wszędzie suchutko a dymił dalej.
Oglądali silnik pod endoskopem - komore spalanie , tłoki i nic nie widzieli aby tłoki były jakiś mokre. Zwykły nagar. Trzpienie zaworów od dołu tez suche na każdym cylindrze.
Wszyscy mechanicy dookoła rozkładają ręce i nie mają pomysłu co to może być. Pada jeszcze hasło "turbina".
Oleju przez 1500km ubyło z 200-300ml.
Postaram się w weekend nagrać filmik z dymienia.
Może tu na forum ktoś wpadnie na na pomysł co to może być bądź miał taki przypadek.