Odp: Antena dachowa-radiowa
Podłączam się pod temat, bo może komuś to pomoże w przyszłości.
Miałem problem z zasięgiem radia - potrafiło trzeszczeć i kiepsko łapało sygnał nawet dużych stacji radiowych. Zabrałem się więc za rozkręcanie. Problemem okazała się korozja w postaci białego nalotu na połączeniach anteny na dachu. Są tam dwa styki (czyli cztery powierzchnie), które stwarzają problem (opis opieram na zdjęciach użytkownika "dekoder"):
1. bolec z malutkimi blaszkami w połączeniu ze stopką anteny na zewnątrz dachu (trzecie zdjęcie - bolec widoczny z prawej strony; pierwsze zdjęcie - wgłębienie w dolnej części środkowego czarnego owalu)
2. połączenie podstawki z batem
Wszystkie te części odczyściłem z nalotu (preparatami kontakt s i u, następnie sprężonym powietrzem) i poskładałem - teraz radio gra, jak marzenie. Przy montowaniu wszystkiego, nałożyłem duuuużo wazeliny między podstawkę bata a dach, oraz trochę na gumy między batem a podstawką. Polecam taką naprawę, jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy, we Wrocławiu mogę pokazać co i jak (oczywiście za jakieś przyzwoity czteropak).
P.S. Odkręcenie bata było możliwe dopiero po zdjęciu podstawki. Potrzebowałem jedynie kombinerek (raczej dużych). Guma na moim bacie i podstawce i tak się łuszczy, więc nie wygląda to gorzej, niż przed naprawą.
__________________
Ostatnio edytowane przez kopydleusz ; 03-07-2013 o 00:39
|