Odp: Odcięcie paliwa - nie mogę uruchomić silnika...
Żeby nie zakładać nowego tematu... Przejechałem trasę 100 km, wyłączyłem silnik, opuściłem auto zamykając pilotem uzbrajając alarm. Wracam po 5 minutach i nie pali (tak jakby odcięte paliwo). Wyszedłem z auta, ponownie zamknąłem pilotem, następnie otworzyłem i cud - odpalił. Przejechałem 10 km i przerwa na 30 minut. Wracam do auta i to samo, z tym, że wychodzę/wchodzę do auta z 10 razy i nic nie pomaga. W końcu jakoś udało mi się "na chamca" wymusić odpalenie na gazie i pojechałem. Ta sytuacja już się nigdy nie powtórzyła od tamtej pory (3 dni) ale strach jechać gdzieś dalej bo nie wiem czy to się nie powtórzy. Czy ktoś z Was ma jakieś sugestie?
|