Kup nowy konektor oczkowy (gruby i solidny, zeby ci go od razu po założeniu nie sfajczyło) i koszulkę termokurczliwą. Zabierz kombinerki i wszelkie inne szczypce jakie znajdziesz, śrubokręty, klucze. Do tego przydałby się podnośnik typu "żaba" i jakiś koziołek, aby można było w miarę szybko podnieść auto i przystąpić do działania.
Musisz usunąć resztki starego konektora i założyć nowy. Sprawa prosta, ale wykonanie trudniejsze ze względu na dostęp i fakt, że przewód jak i konektor są dość twarde.
Druga opcja to zrobić sobie w domy kabel odpowiedniej długości z dwoma konektorami oczkowymi. Przyjechać na miejsce i puścić ten kabel od + akumulatora do alternatora. Ten stary ułamany kabel/konektor musisz czymś zaizolować, żeby Ci się zwarcie nie zrobiło. To taka prowizorka, aby móc auto odprowadzić do domu.
Pierwsze rozwiązanie jest bardziej nazwijmy to "profesjonalne", a drugie to prowizora. Pierwsze jest tańsze, ale zabawy więcej (a ponoć auto stoi daleko od domu w nieciekawej lokalizacji). Drugie rozwiązanie jest szybsze do wykonania na miejscu przy aucie (bo przyjeżdżasz z gotowym kablem).
Aha! I przy zabawie pamiętaj żeby odłączyć akumulator, żeby Cię nie popieściło pod tym autem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.