Cytat:
|
Witam chciałem odswieżyć temat trochę. zastanawiam się na jedną sprawą, gdyby odpiąc bezpiecznik od pompy wspomagania to ona przestaje pracować czy jak to działa, no i czy po odpięciu bezpiecznika trzeba by podpinać auto pod komputer czy wtedy byłaby możliwośc wykluczenia czy to pompa wyje czy to co innego, pewien mechanik mówił że może to wyć także napinacz paska klinowego i na rolce słyszalne są szumy,
|
Witam,
Miałem to samo w moim mondku 2.0 TDCI 2008 / 85tyś przebiegu. Cholera mnie brała bo mam go od nowości, jest bezwypadkowy. ASO straszyło mnie wymianą pompy. Najpierw objawem było wycie na ponad 2.0 tyś Obr. następnie po rozgrzaniu już cały czas. Problem rozwiązał się po demontażu i oczyszczeniu zbiorniczka płynu wspomagania a właściwie jego filtra, który jest zamontowany wewnątrz. Otóż drodzy koledzy i koleżanki, filierek ten zapycha się a pompa wywołanym ciśnieniem na powrocie (przewód centralnie od dołu) powoduje, że drobnymi, pozostałymi w filterku szczelinkami olej ten spienia zawartość zbiorniczka. Pompa otrzymuje w ten sposób z dolnego bocznego przewodu olej z powietrzem i dlatego wyje…
Temat załatwia niecała 1h pracy + duża strzykawka do wyssania oleju + 0.5 L benzyny do czyszczenia filierka. Polecam demontaż reflektora. Nie mogłem rozmontować tego zbiorniczka i wyciągnąć tego filtra, nie mam schematów i dlatego czyściłem go w następujący sposób:
Po demontażu zbiorniczka w boczny odpływ (zasilenie do pompy) śruba owinięta folią celem zatkania. Wlewamy 100ml benzyny, przy zatkanym palcem otworku powrotu (centralny dolny cienki), zakręcamy zbiorniczek korkiem i niestety „trzepiemy” prze 3-5 min….:-) Ja dodatkowo delikatnie przedmuchiwałem pistoletem z kompresora od strony wlewu. Temat powtarzamy 4-5 razy. Po ostatnim płukaniu i odetkaniu palca z przewodu zasilania powinna wypłynąć czysta benzynka. Dodatkowo można podejrzeć pod światło i sprawdzić od strony właśnie tego centralnego otworku z tym, że zobaczycie max 10% jego powierzchni.
Wiem, sposób prymitywny….
Ale skuteczny….
Szerokości życzę.
I „POZDRAWIAM” panów z ASO, którzy na pewno o tym nie wiedzieli………… .