"Zresztą dajmy już spokój temu panu - musi sam sobie teraz poradzić z popularnością i własnym sumieniem. W ogóle jego historia miała być tylko punktem wyjścia do zupełnie innego zdumienia. Otóż, gdy tylko opowiedzieliśmy tę historię i opublikowaliśmy ten filmik uaktywnili się nasi niezawodni komentatorzy. Część oczywiście skupiła się na kierowcy ciężarówki i podobnie jak ja nie szczędziła mu wyrazów. Jednak bardzo duża część wzięła się za panią, która ten film nagrała i zaniosła na policję. Okazuje się, że dla wielkiej grupy ludzi negatywnym bohaterem całej tej historii jest właśnie ona! Bo doniosła, zadenuncjowała Polaka, rodaka, katolika, bliźniego. Oddała go w ręce katów, oprawców, okupantów. - Konfidentka - pisze jeden z drugim. I zieje taką nienawiścią, na jaką stać tylko czyste serce gimnazjalisty".