Cytat:
|
Ci co się tak wypowiadali że donos, co za rodaczka....jakby IM zginęli najbliżsi, inaczej by śpiewali.
|
No dokładnie. Ludzie podziwiają brawurę na ulicy i w życiu. Nad ofiarą się nie pochylają. Mi to przypomina sytuację z autobusu na Pradze: pasażerowie śmieli się z okradzionej kobiety, że nie powinna zakładać złotego łańcuszka na szyję i sama sobie winna. Podziwiali zręczność i szybkość młodego złodzieja, który zerwał z szyi łańcuszek.