Odp: Mondeo Mk4 FL (2.0Pb 2011r) - kiedyś wypłynie
Świadomie to miałem na myśli tych bardziej dociekliwych przyszłych kupców, co wysilą się i będą sprawdzać na forum jaka była historia "igły", którą będą kupować.
W licytacjach organizowanych przez ubezpieczycieli mogą brać udział tylko handlarze (firmy) i tak została ta prezentowana powyżej pozostałość sprzedana.
Także podobno według ASO nie jest w stanie agonalnym i nadaje się do naprawy, tyle iż w ASO się nie opłaca (koszt naprawy praktycznie równy cenie nowego egzemplarza).
Na pewno lepiej naprawiać samemu, przynajmniej wiemy co i jak jest robione.
Możemy być pewni, iż handlarz na pewno zadba o to, aby było to zrobione jak najmniejszym kosztem bez zwracania uwagi na jakość/trwałość.
Ale czułbym się fatalnie gdybym miał nim dalej jeździć, wieć na razie jeżdzę rowerem, oczekując na nową dostawę z Genk.
Podobnie pewnie inni wolą kupić "igłę" i mieć nadzieję (czyt. oszukiwać się), iż wszytko było wporządku niż mieć świadomość jak wyglądało auto po kolizji/wypadku.
|