Cytat:
|
przecież można podglądnąć mapy gazu i widać, że odbiegają od poprawnej formy
|
no i co z tego wynika ? starczy że mapa beny jest z wczoraj czy sprzed kilku dni a gazu z dzisiaj i już możesz mieć mega różnice w mapce, które o niczym nie będą świadczyć.
Cytat:
|
Nie ma żadnej kontrolki CHECK od gazu??
|
masz chceck od silnika, komp silnika ( benzyny ) nie wie, że jedzie na innym paliwie ( bo niby skąd miałby to wiedzieć ) i cały czas stara się utrzymywać poprawny skład mieszanki, na te próby utrzymania składu reaguje komp gazu ( który odczytuje czasy wtryskiwaczy benzynowych ).
Idea poprawnego wystrojenia gazu jest taka aby komp benzyny po przełączeniu na gaz zupełnie się nie "zorientował" że cokolwiek się zmieniło z paliwem.
Czyli dawki w kompie gazu muszą być tak dobrane/ustawione aby w każdym zakresie pracy silnika ilość paliwa była taka jaką oczekuje komp benzyny.
Mnie taka regulacja zajmuje w stagu około 1,5 godziny jazdy po obwodnicy ze skanerem OBD i wpiętą sondą szerokopasmową w wydech.
Czasem podczas takiej regulacji przejeżdża się nawet około 200 km.
Natomiast większość gazowników zrobi Ci autokalibrację na postoju, niektórzy przejada się kawałek po drodze i uważają że to wystarczy - niestety jest to dalekie od prawdy.
Stąd potem miliony tematów na forach, że gaz to zło, że niszczy silniki itd - prawda jest taka, że za usterki i uszkodzenia ( wynikające niby to z zamontowania instalacji gazowej ) są spowodowane najczęściej złym doborem komponentów ( no bo musi być tanio ), niepoprawnym montażem oraz brakiem dobrej regulacji.
Wszystkie te aspekty obnażają bolesną prawdę o poziomie reprezentowanym przez "gazowników", ale to też wina braku regulacji prawnych.
U nas ( w kraju ) każdy jeden "czesio" nie mający bladego pojęcia o temacie może sobie otworzyć zakład montujący gaz.
Wystarczy posiadać zalegalizowany analizator spalin ( żaden problem ) i wpis do ITS ( to też żaden problem ).
Ja znam może z 15 - 20 zakładów w Polsce które mają konkretne pojęcie o tym co, jak i dlaczego robią.
Niestety jakość i wiedza kosztują, a większość ludzi chce już mega oszczędzić w momencie zakładania instalacji - to poważny błąd, za który potem dopłaca się znacznie więcej, ale rozkłada się to w czasie.
Instalując gaz oszczędzamy przy dystrybutorze, a nie przy wyborze instalacji. Czy dołożenie 500 pln na wstępie warte jest wydania w późniejszym okresie 1500 i więcej na regulacje, wymiany części, awarii silnika, straty czasu z tym związanych i nerwów ?
Oczywiście trzeba też rozsądnie patrzeć na wyceny, bo są i tacy co próbują na badziewiu skręcić kokosy ( taka mentalność narodu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. )