Pozwoliłem sobie wrócić i trafiłem na interesujący mnie wątek.
Postaram się wrzucić w kilku miejscach swoje uwagi z eksploatacji . Moze sie komus przydadzą.
Pozdrawiam
Bump:
Cytat:
|
Jeszcze jedną rzecz mógłbyś wykorzystać tu na swoją korzyść - poprzez zmianę średnicy koła można zmienić przełożenie nawet o ponad 10%. To jest naprawdę bardzo dużo, przy swapie silnika warto się nad tym zastanowić. To wynosi więcej niż różnica pomiędzy przełożeniami kolejnych mostów... Np przyrost średnicy koła przy przejściu z opony 185R14 na oponę 225/60R18 wynosi aż 11,6% (może ekstremalny przykład, ale pokazuje możliwości). Z kolei szeroka opona do duże opory toczenia - mój Transit po przejściu z opon 195 na 225 pali o litr więcej i ma maksymalną o 10 km/godz niższą...
-----------------------------
Generalnie chyba najlepiej jest zająć się wpierw silnikiem i przeniesieniem napędu. Dopiero wiedząc jak z mocniejszym silnikiem auto zachowuje się na starych kołach - decydowałbym o średnicy koła (czyli wybór rozmiaru felgi i opony), a to by miało wpływ na wybór mocowania felgi, zmiany hamulców itd.
Tym bardziej, że o ile kwestia silnika i przeniesienia napędu to jest niewątpliwie pracochłonna rzeźba, to wymiana hamulców, elementów zawieszenia i kół to jest w miarę prosta warsztatowa robota. Problem jest tylko w starannie przemyślanym wyborze elementów.
|
Eksperymenty z rozmiarami opon/kół przechodziłem juz dawno. Stwierdziłem że samochód najlepiej sie zachowuje przy 205/70/14 na moich Ronalach. To w sumie rozwiązanie najbliższe fabrycznemu. bardzo dobrze sobie radzi na 195/14. troszke mniej stabilny w zakrętach ale można sie przyzwyczaić.
próbowałem 205/65/15 ale bardzo twardo się zrobiło i wróciłem do 14".