Cytat:
http://moto.onet.pl/nizsze-obroty-to...korzysci/1fgf4
W skrócie zrozumiałam, że: zmienić trzeba bieg na wyższy przy 2400 obrotach w silniku benzynowym i redukować biegi, gdy obroty spadają do ok 1000 obrotów na minutę. Trzeba jeździć płynnie i utrzymywać stałą prędkość po rozpędzeniu auta. Hamować jak najwięcej silnikiem (czyli redukować bieg), przyspieszać dynamicznie do osiągnięcia 50 km/h, powyżej tej prędkości przyspieszać stopniowo.
Co sądzicie o wskazówkach z artykułu?
|
Totalna masakra, powiedzieli chyba tylko jedną mądrą rzecz - hamować silnikiem. Internet powoli powinien być filtrowany, bo każdy może wrzucić dowolną bzdurę, a potem ktoś w to wierzy.
1. Redukcja biegów przy 1000 obrotów - bez sensu, robi się to w zależności od potrzeby i sytuacji drogowej. Jak się biorę do wyprzedzania to potrafię zbić z 4 na 3 mimo tego, że auto na 4 miało 2000 obrotów i wskakuje na 3000 (diesel - w benzynie byłaby to standardowa redukcja).
2. 2000 obrotów i bieg w górę w dieslu to za mało. Diesel dobrze pracuje między 1800 a 3000 RPM i tam powinniśmy go trzymać (następny bieg przy 2000 RPM spowoduje spadek do 1300 i totalne zamulenie, brak doładowania i ZWIĘKSZENIE spalania).
3. 2400 RPM dla benzyny to jeszcze większa bzdura.
4. Przyspieszanie dynamiczne do 50. Ok, potem już nie mogę przyspieszać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Po prostu trzeba uważać, żeby nie ruszać zbyt ostro (a potem hamować do następnych świateł), bo tylko wypalamy paliwo na ostre przyspieszanie. Ot co.
5, 6, 7 - zachowam na inną okazję, ze względu na zbyt niski poziom filmu.
I NAJWAŻNIEJSZE:
Jazda na zbyt niskich obrotach powoduje:
- zwiększenie zużycia paliwa (silnik nie pracuje na optymalnej dawce powietrza), szczególnie w silnikach turbodoładowanych
- zapchanie katalizatora, DPFa, zbieranie się nagaru w głowicy, na zaworach itd. Najczystsze w środku są silniki ostro katowane. Silniki zamulane przez starych dziadków umierają z zapchania, nie z przebiegu,
- to samo dotyczy komfortu jazdy (kto lubi jak mu silnik budą trzęsie), dwumasy, etc.
Każdy silnik lubi po rozgrzaniu trochę czyszczenia z postaci zamknięcia obrotomierza. To zdrowsze niż wieczne mulenie, a koszt remontu, wymiany dwumasy itd jest większy niż zaoszczędzenie 0,0002 l. Chyba po coś mamy do wyboru pełen zakres obrotów.