Ja sie dolacze to watku.
Ostatnie pare mies autem jezdzi moja dziewczyna. Ja tylko okazyjnie i zwykle przy takiej okazji uslysze cos czego ona nie zauwazyla
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dzis zauwazylem ze w aucie gdzies z okolic schowka syczy a raczej posykuje. Po wylaczeniu klimy (elektroniczna) przestaje. Tak ze na pewno zwiazane jest to z klimatyzacja. Syczenie ma charakter jakby wpuszczania gazu w butle czy przelewania cisnienia ze zbiornika do zbiornika (tak obrazowo) i trwa relatywnie dlugo (jakies 5 sek). Najbardziej slychac po uruchomieniu silnika (klime mam zawsze wlaczona). I tak sobie zasyczy i przestanie. I za chwile (30 sek a moze 1 min?) znowu.
Gorsze jest to ze po uruchomieniu auta stojac trwa mu dluzej aby zaczelo wiac zimnym powietrzem. A jak juz zacznie to raz leci chlodne a za chwile cieplejsze i znowu chlodne i znowu cieplejsze. Jak sie rozjade autem (a moze to zalezy od czasu) to zaczyna chlodzic juz trwale. Dzis probowalem dac na Lo i sie nie doczekalem zimnego powietrza. Po powrocie na 21* zaczelo wiac normalnie zimne.
Dziewczyna mi mowi ze jak sa upaly to sie musi "schlodzic" wiec zakladam ze tak sie dzieje od jakiegos czasu a wczyczuwalne jest bardziej w upaly.
Na wiosne auto bylo na corocznej kontroli/wymianie i podobno poziom srodka chlodzacego byl OK (ale nie pamietam takiego syczenia).
Auto oddam raczej do serwisu ale chcialbym sie mniej wiecej orientowac czego oczekiwac. A moze ktos mial podobne symptomy.