Ja zawsze wychodziłem z założenia, że sygnał jest do ostrzegania a nie wyrażania swojej frustracji na drodze z tego też powodu nie przejmowałem się zbytnio gdy ktoś za mną cisnął klakson tylko analizowałem czy faktycznie nie zrobiłem czegoś źle.
Co do sytuacji
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Kierująca faktycznie źle oceniła odległość i swoje umiejętności ale trąbiący kierman wykazał się jedynie chamstwem. To przeciągłe trąbienie nie zmieniało już zaistniałej sytuacji, kierowca miał możliwość wytracenia prędkości (nie trąbił aby kierująca miała szansę uciec przed kolizją)więc jaki sens miało to przeraźliwe tuuuuuu ? Rozumiem krótko trąbnąć aby zwrócić uwagę na błąd ale po co było tak wyć??? Swoją drogą ja zawsze w tej sytuacji się koncentruję na uniknięciu kolizji ale widzę, że są tacy co jeżdżą cały czas z palcem na trąbce
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Nie dziwię się kobiecie, że straciła głowę bo wiedząc, że wyszła "na styk" i słysząc takie wycie mogła to zinterpretować w ten sposób, że na 99% dostanie strzał w tył jeśli nie ucieknie.