Niby jest przepis zabraniający nadużywania klaksonu, szczególnie w terenie zabudowanym, ale nie znam nikogo, kto by za to został ukarany. A szkoda.
****iarze trąbią nawet na dziewczyny idące chodnikiem, a człowiek się zastanawia, co zrobił źle, albo co się mu w aucie urywa. W sytuacji z filmiku, jest dokładnie, jak pisze Łukasz: temu gniewnemu by korona z głowy nie spadła, jakby przyhamował. Mógłby kierującą później ewentualnie opieprzyć, choć w dzisiejszych czasach trudno się włączyć do ruchu bez lekkiego wymuszenia (wg. definicji wymuszenie to zmuszenie innego kierującego nawet do ściągnięcia nogi z gazu, nie mówiąc już o hamowaniu).
Kto ma wyrobiony instynkt kierowcy, ten potrafi przewidzieć podobne sytuacje i myśleć też za innych.
Ale jak mawia moja znajoma "trąbienie to jedna z najprostszych czynności, nie wymagająca myślenia"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.