View Single Post
Stary 10-08-2013, 20:32   #34
Andrzej
Prawie Moderator...
 
Avatar Andrzej
 
Zarejestrowany: 07-04-2008
Skąd: Białystok
Model: Tipo SW
Silnik: 1.4 T-JET
Rocznik: 2017
Postów: 534
Domyślnie Odp: kobieta za kierownicą - emocje na drodze

Cytat:
Napisał RedFord Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
klaksonu powinniśmy używać w sytuacjach zagrożenia
zgadzam się. Wcześniej napisałem, że używam go często, cóż, dużo jeżdżę i to w stronach, gdzie kierowcy dużo stwarzają zagrożeń. Dlatego też zamontowałem kamerę w aucie. Decyzja o tym zapadła po tym, jak jechałem prawym pasem ronda na wprost (przed rondem na prawym pasie strzałki prosto i w prawo, na lewym w lewo), a koleś s klasą wyprzedzał mnie na rondzie lewym skręcając jednocześnie w prawo. Była obcierka błotników przednich, po czym koleś uciekał. Po prawie kaskaderskim pościgu wymiękł i się zatrzymał...
Cytat:
Napisał Szeryf455 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Są w życiu sytuacje, kiedy nie ma czasu na trąbienie, działa się instynktownie, żeby uniknąć kolizji.
Nie wiem jak Wy, ale ja czasami jadąc obserwuję pojazd jadący obok, przed, zbliżający się zboku z podporządkowanej i mam takie nieodparte przeczucie, że zaraz coś odwali i prawie zawsze jak mam takie przeczucie, to kierujący tym pojazdem coś odwala (łamie przepisy, wymusza pierwszeństwo bądź zajeżdża drogę) i jak takiego nie strąbić będąc poniekąd na to przygotowanym, jak takiemu dać znać, że robi źle, że może/mogło bądź następnym razem skończy się źle/tragicznie? No jak? Milczeć? Nic nie robić? No przecież jak taka sierota nie zostanie "uświadomiona" to następnym razem może komuś zrobić krzywdę. W uzasadnionych przypadkach takie strąbienie będzie edukacyjne dla winowajcy.
Cytat:
Napisał Magik123 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
wole kogoś strąbić żeby w porę mógł się zatrzymać niż ma mi wyjechac a ja mam robić manewr przez który wpakuje się w kogoś lub coś, a delikwent sobie pojedzie, bo nawet nie będzie świadomy że stworzył zagrożenie.
zgadzam się, cały czas do tego piję, że pajac jedzie jak święta krowa i nawet sobie z tego sprawy nie zdaje... można mieć to gdzieś, a można zareagować.

Raz przy wyjeździe z parkingu kobieta zajechała mi drogę (łamiąc przepisy - nie zastosowała się do znaków poziomych) prawie zepchnęła mnie na krawężnik, strąbiłem ją a ona wydarła się na mnie pomachała rękami i odjechała, to ja za nią. Z 2km ją goniłem aż skręciła w osiedlowe ciasne uliczki i zablokowała się przed autem nadjeżdżającym z przeciwka. Wtedy do niej podszedłem i zwróciłem uwagę na to co zrobiła - najpierw się na mnie wydzierała, że sobie coś ubzdurałem, nie dopuszczała do siebie nawet myśli, że coś źle mogła w ogóle zrobić. Zmiękła, gdy zaprosiłem ją do auta by zobaczyła na nagraniu jak są wymalowane pasy i strzałki kierunkowe i jak pojechała, grzeczne poprosiłem by przy następnym razem na parkingu zwróciła uwagę na linie i strzałki (znaki poziome). Przestała się pluć, widać było po minie że należy do tych co za nic na świecie nie przyznają się do błędu, że o przeproszeniu nie wspomnę... Cisnęło mi się wtedy na usta wiele obraźliwych słów, ale jakoś mimo jej postawy udało mi się powstrzymać.
Cytat:
Napisał Szeryf455 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Niemniej jednak nieraz mam ochotę zachować się jak w/w "karki" z BMW, słysząc jakiegoś idiotę trąbiącego bez większego powodu
Właśnie o to się rozchodzi, jak pisałem wcześniej - trąbię dużo, ale nigdy bez poważnego powodu - gdy ktoś stwarza zagrożenie - to chyba różni się od wożenia gości weselnych nieprawdaż?
__________________
Bądź NIEBIESKI - wstąp do Klubu
Andrzej jest offline   Odpowiedź z Cytatem