Akumulator czy może inna przyczyna
Witam, od około miesiąca użytkuję Forda Mondeo.
Tydzień temu ładowałem akumulator - myślałem, że to normalna sprawa - rozładował się.
A od wczorajszego dnia zaczął już całkowicie szaleć, mianowicie:
Rano poszedłem go odpalić, odpalił - jednak wskazówki od obrotomierza i prędkościomierza zaczęły świrować, przy odpalaniu przeleciały do max możliwości po chwili wróciły na miejsce zerowe i podniosły się do normalności - czyli tak jak przy włączonym silniku. Mało tego sprężynka zaczęła się świecić a właściwie migać. Jak tylko wyłączyłem silnik i włączyłem go ponownie przestało migać. Wczoraj po tym zajściu podłączyłem prostownik i naładowałem akumulator.
Dzisiaj znów podobna sytuacja odpaliłem, zegary znów zaczęły świrować.Za drugim razem nie odpalił. Wziąłem podłączyłem prostownik wyszło, że akumulator jest całkowicie rozładowany. Spróbowałem jeszcze sprawdzić czy to przypadkiem nie alternator. Przy włączonym silniku ściągnąłem klamę plusową i chodził dalej silnik. Nie rozłączyło go czyli alternator chyba jest sprawny.
Ma ktoś pomysł czy to na pewno akumulator?
|