Dojechał kolo z assistance, podpiął do kompa, który coś do niego gaworzył po niemiecku. Ostatecznie zrobił reset przez odpięcie plusa aku i stwierdził, że muszę go podładować. Więc pojeździłem przez 40min po Lieboch
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Nie potrafił podać przyczyny, wyeliminował skutek. Ale i to dobre, bo mogę się teraz wylegiwać na chorwackiej plaży
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Rozprogramowały się szyby (nie domykają się z automatu, ale się otwierają). O dziwo działa też radio, nie był potrzebny PIN.
Pozdrawiam wakacyjnie i... czekam co się będzie działo w drodze powrotnej...