View Single Post
Stary 25-08-2013, 22:45   #17
Brzoz3k
ford::average
 
Zarejestrowany: 31-08-2010
Skąd: WWL
Model: Mondeo mk2
Silnik: 1.8td
Rocznik: 1997
Postów: 89
Domyślnie Odp: Grzejący się silniki i uciekający płyn przez zbiornik wyrównawczy

Zgadza się, problem tkwił w uszczelce. Nie była "wydmuchana", było jej wręcz za dużo. Miejsca na kanały obiegu cieczy chłodzącej były zapchane. Jutro wstawię foty jak wyglądał blok po zdjęciu głowicy, uszczelka oraz sama głowica. Głowica najlepiej wyglądała. Jutro sprawdzę głowicę, ewentualne planowanie.
Z tego co widzę rozwiązanie tej zagadki jest takie:
1. Jak kupiłem samochód zalana była woda, ew woda z płynem. Po pomiarze okazało się, że temperatura zamarzania to m/w -3 stopnie. Spuściłem wodę, zalałem płynem. Jak długo była woda w układzie ciężko ocenić, gdyż samochód kupiłem 30.08.2010, więc mogła być pół roku, mogła być miesiąc (samochód był garażowany).
2. Któregoś dnia wracając z pracy (m/w 15.06.2011) pękł mi wąż pompy wody. Silnik się troszkę zagrzał. Wymieniony wąż, zalana woda. Kompletnie o tym zapomniałem, jeździłem z wodą ponad miesiąc. Zmieniłem płyn. Z silnikiem wszystko gra.
3. W listopadzie 2011 znowu przygoda z chłodzeniem. Jadę na uczelnię, 2 km przed celem temperatura rośnie. Ubytek płynu. Zatrzymałem się, ostudziłem silnik, zalałem płynem i dalej w drogę. Po kolokwium poszedłem zobaczyć pod maskę, okazało się, że króciec od pompy wody pękł. 40 km na holu wracając do domu xD. Postanowiłem przy okazji wymienić rozrząd (to była moja ostatnia wizyta u mechanika w celu zostawienia samochodu i naprawy). Zrobione.
4. Po miesiącu zaczął pojawiać się syf, brak ogrzewania. Winny wąż nagrzewnicy (pękniętym ogrzewanie wróciło, przez długi czas nie było znowu syfu).
5. Obecna awaria. Prawdopodobnie zapchane kanaliku na uszczelce- przelot o średnicy m/w 4mm na kilku, większość zapchana. Co ciekawe w bloku silnika jest płyn o kolorze hmm zielonym, a ostatnio płukałem układ ze 100 razy albo więcej i była czysta woda. Wniosek z tego taki, że układ nie był drożny i wypierdzielało płyn. Nauczka na przyszłość: nigdy nie lać kranówy do układu chłodzenia (w domu mam bardzo twardą wodę).

Co jeszcze mogę dodać.. z perspektywy czasu i 3 lat posiadania tego dobrego dupowozu na naprawy wydałem grosze. Z awarii miałem: alternator (regulator napięcia), rozrusznik (posypał się w środku), pompa wody (można powiedzieć, że padła w dobrym momencie, bo miałem wymieniać rozrząd). A! Ręczny. Ale ten ch** to inna historia, badziewna, delikatna rączka (może nie mam szczęścia, może za dużo siły Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.). Wydałem więc grosze na duże, wygodne i niezawodne auto (80000 km w trzy lata i kilka drobnych napraw). Obecny przebieg samochodu to 260000 km- mam nadzieję, że orginalny, bo samochód krajowy i z książką serwisową do 2008 roku (od pierwszego właściciela). Średnie spalanie 6,2 L, 50/50 miasto/trasa. Do silnika dolewam m/w 0,5 L oleju na 10k km.
Dobra, nic tylko zrobić i jechać dalej.

Pozdrawiam Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..



PS: z awarii doszedł jeszcze ten wyciek oleju z układu wspomagania, ale to do sprawdzenia co się stało.
Brzoz3k jest offline   Odpowiedź z Cytatem