Witam.
Problem z tyłem ujawnia się podczas hamowania. Przy małych prędkościach rzędu do 60-70 km/h jest OK, ale powyżej, a tym bardziej przy autostradowych prędkościach jest już niefajnie. Trzęsie całym autem.
Najpierw podejrzenie padło na amortyzatory, szczególnie że ząbkowało tylne opony. Wymieniłem i mimo, że rzeczywiście były do d...y to objawy nie ustąpiły.
Jako, że na pedale hamulca podczas hamowania czuję lekkie pulsowanie, a ABS-u nie mam uwagę skierowałem na hamulce właśnie. Kierunek zainteresowania potwierdza blokowanie się ręcznego. Sporadycznie ale jednak.
Moje rozterki dotyczą tego czy to wina tylko wytartych szczęk czy również bębnów(może wystarczy tylko przetoczyć)?
Problem jest ważki, bo samochód jest wciąż w ruchu i dłuższy przestój nie wchodzi w rachubę. Rozbiórka i czekanie na nowe części to co najmniej 3 dni o ile nie trafi się od razu a kupowanie wszystkiego na raz nie ma sensu.
Koszt wszystkiego(szczęki, bębny i łożyska) bez robocizny to co najmniej 400 zł a auto już leciwe. Zakładam, że cylinderki, samoregulatory (bo ręczny jest
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) i sprężyny są sprawne.
Jeśli ktoś z Was miał już takie objawy i ustalił winowajcę, to proszę o wskazówki.