Salom wszystko się zgadza. U mnie problem z olejem zaczął się przy 100 tys. km. Nie było żadnego wycieku, silnik czysty, tak samo płyn chłodzący. Jedynym objawem była mokra jedna świeca zapłonowa i lekko okopcona rura wydechowa. Ciśnienie również ok. Pierścienie po wyjęciu "na oko" też wydawały się ok. Mało tego, nowe pierścienie tłokowe Mehle miały większe luzy na zamkach niż te, które wyjąłem z silnika !!! Były nawet widoczne jeszcze ślady po nożach. I co, też za pierwszym razem ojciec umył wszystko z nagaru i złożył silnik, bo stwierdził ze wszystko jest ok. Aha - na pierwszym cylindrze, prócz mokrej świecy, zbierał się niemiłosiernie nagar na zaworach. Pomogło dopiero szlifowanie gumówką.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Dopiero drugie podejście i wymiana "na oko" sprawnych pierścieni na nowe rozwiązało u mnie problem z braniem oleju. Nie znam Twojego silnika, teoretycznie masz wszystko wymienione, powinno chulać przy takim przebiegu. Poszukaj może na amerykańskich forach. Nie wiem też jak ten silnik toleruje LPG. Może gniazda zaworowe ?