Odp: Cudowne ozdrowienie dwumasy (?)
Jak kiedyś też miałem coś podobnego tylko były dziwne odgłosy podczas jazdy przenoszone na budę. To samo przy gaszeniu telepanie i hałas.... co się okazało. Pomiędzy poduszką skrzyni a belką karoserii jest sporo miejsca i tam wpadł kamyk i poprzez kamień drgania przenosiły się na całą budę. Przy przebiegu 50k trochę ciężko było mi uwierzyć w dwumasę ale obyło się bez kosztów ( tylko flaszka dla kolegi mechanika ) :-)
|