Ostatniej zimy pożyczałem prąd człowiekowi którego fiat zasłabł na światłach.
Plusowa do plusa (tylko plusowy dzyndzelek widać spod plastikowej obudowy aku), a minus do karoserii. Zapalił bez problemu.
Natomiast kiedy nie tak dawno żona wyładowała kompletnie aku w drugim aucie (9h na włączonych światłach mijania) to po podłączeniu kablami i 10 minutowym pożyczaniu na podwyższonych obrotach ten padnięty nie był w stanie podjąć pracy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Dopiero po wymontowaniu i naprostowaniu powróciła mu ochota do pracy. Tak też bywa.