Odp: Czy można jeździć bez wygłuszenia pod maską
Ja w "benzynie" nie miałem tego wygłuszenia /chociaż mam samochód second hand, więc może w oryginale było/.
U mnie dla odmiany grzały się koty, a ilość sierści na kablach WN była ogormna. Założyłem od dołu osłonę /zamiennik/ i tyle, spokój
|