View Single Post
Stary 11-09-2013, 21:38   #1
lysyG
ford::specialist
 
Imię: GRZEGORZ
Zarejestrowany: 04-05-2007
Skąd: WROCŁAW
Model: Galaxy MK II - był /Jeep Grand Cherokee - był/ S-Max - jest
Silnik: 1,9 tdi - 115 kucy (AUY)/2,7 CRD 163 KM/ 1,8 TDCI 125 KM
Rocznik: 2000/2004/2008
Postów: 557
Smile S-max z firmy RECO

Witam

W dniu dzisiejszym byłem oglądać smaxa w Opatówku k/Kalisza. Sprzedaje go autoryzowany dealer Forda. VIN auta: WF0SXXGBWS7U31612. Auto wystawione jest na tej aukcji: http://otomoto.pl/ford-s-max-salonow...C29074377.html. Pomyślałem sobie : przebieg - no cóż dużo, ale za to pełen serwis. Z rozmową ze sprzedawcą (którego dane w ogłoszeniu) oczywiście zapewnienia że auto ma pełen serwis, wszystko wymienione a przebieg autostradowy - igła. Klient zostawił go w rozliczeniu. Zapytałem się go czy sprawdzali go czujnikiem lakieru. Odpowiedział że auto na pewno nie było lakierowane ale specjalnie dla mnie pójdzie jeszcze raz go sprawdzi. Gdy już go sprawdził, potwierdził że auto nie było malowane. Spytałem się czy szyby ma oryginalne. Odpowiedział, że przednią ma wymienianą, bo kamyk strzelił. Wymieniana byłą w ASO z autocasco. Myślę sobie ok- zdarza się - nie problem. No i dzisiaj pojechałem zobaczyć to cudo, igłę. Więc tak: przedni zderzak nie spasowany z lampami. Lamy przednie każda inna (z innego rocznika). Szyba boczna kierowcy i trójkącik obok lusterka z innych roczników. Lewy próg pognity przy kierowcy. Tylni zderzak nie spasowany z prawym błotnikiem. Po wyjęciu tapicerki z bagażnika, w schowku obok zderzaka widoczne na całej szerokości klejenie uszczelniaczem. Tylne drzwi lewe i prawe nie spasowane dolnym narożnikiem z błotnikami. Środkowa konsola cała porysowana. Dywanik-obicie przy nodze prawej kierowcy wytarty. Kierownica wytarta. Oględziny miały miejsce w deszczu i tyle było widać. Strach pomyśleć co widać na słońcu. Pan sprzedawca powiedział że możemy się przejechać do salonu Forda i sobie go sprawdzić. Zapytałem się co mam sprawdzać jak te rzeczy widać gołym okiem w deszczu. Cały czas palił głupa i mówił: szybę boczną może ktoś wybił, lampy przednie może się rozbiły a na koniec stwierdził że on się nie zna, bo nie jest lakiernikiem. A poza tym czego Ja oczekuję bo przecież auto ma 6 lat. Pośmialiśmy się z kolegami z Pana sprzedawczyka i pojechaliśmy do domu. Piszę żeby przestrzec innych przed wycieczką po salonową igłę z Opatówka k/Kalisza. Smutne tylko to jest w tym, że sprzedaje to padło autoryzowany dealer Forda, Suzuki, Hondy. A takiego kalafiora to jeszcze nie oglądałem.
lysyG jest offline   Odpowiedź z Cytatem