Odp: S-max z firmy RECO
Ja także potwierdzam, że komisy przy fabrycznych salonach to taka sama banda jak komisy u "pana ziutka". Swego czasu nawet była sprawa omawiana w Turbo Kamerze, jak Peugeot sprzedał rozbitka z cofniętym licznikiem. Tylko dzięki temu, że sprawa trafiła do TV to jakoś to się pozytywnie dla klienta skończyło.
Niedawno znajomy tak dla hecy zapytał się, czy w rozliczenia za nowe auto przyjmą jego stare (domyślał się że nie, bo auto niejedno "zdarzenie" już przeszło). Facet spojrzał przez szybę, auto umyte, ładnie wyglądało, więc powiedział że jasne, wycenił poniżej średniej ceny, ale za ten stan to i tak było według znajomego ok. Nawet nie pytali się o przeszłość auta, nic nie sprawdzali. Wiedzą że i tak pójdzie, bo to komis fabryczny, a jak klient będzie dociekliwy, to przecież oni nic nie wiedzą.
__________________
W garażu: już jest S-Max 2.0 163KM PowerShift 
a dodatkowo Fiesta 1.3, Fiesta 1.4
|