19-09-2013, 08:49
|
#15
|
|
ford::advanced
Imię: Adam
Zarejestrowany: 22-09-2010
Skąd: Szczecin
Model: BMW E38 - siódema ;)
Silnik: 3,5 V8
Rocznik: 1998
Postów: 371
|
Odp: Odpalanie za pomocą kabli rozruchowych
Cytat:
|
Co do "pożyczania" prądu to też trzeba uważać komu się pożycza, a jeśli już się pożycza komuś, kto robi wielkie oczy na widok kabli, to najlepiej wpiąć to samemu.
Raz takiego delikwenta miałem, który czarnego wpiął do plusa i podał mi drugą końcówkę (ja mu pożyczałem prądu ze swoich kabli).
Dodatkowo warto zwrócić uwagę na kolejność - najpierw ZAWSZE podłączamy klemy, które nie są wyprowadzone na budę samochodu (masę) i może się to wydawać dziwne, ale nie zawsze minus musi być na masie, są samochody z plusem na masie, także też warto się upewnić, aby nie zobaczyć na własne oczy jak działa spawarka/płoną kable/wybucha akumulator.
Czyli w standardowym przypadku najpierw łączymy + dawcy z + biorcy, potem - dawcy z masą biorcy (poza przypadkami z + na masie, tam jest inaczej).
Styk musi być naprawdę dobry, kable powinny być odpowiednio grube i nie za długie.
Samochód pożyczający lepiej to zniesie, jeśli będzie odpalony podczas pożyczania, po podłączeniu kabli. Dodatkowo napięcie będzie wyższe, także zrekompensuje lekko straty na kablach.
Samochód pożyczający źle zniesie, jeśli w samochodzie pożyczającym nastąpiło zwarcie cel w akumulatorze/całkowite wyładowanie akumulatora/zwarcie gdzieś w obwodzie rozrusznika, także lepiej jak pożyczkobiorca coś tam kręci, ale za słabo aby odpalić.
Odłączanie w kolejności odwrotnej, najpierw masy, potem drugi kabel.
|
Święte słowa Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dokładnie kiedyś dziadek powiedział mi to samo i się sprawdza....sam też się o tym przekonałem.
Kolega Wrzoch bardzo dobrze to wszystko ujął Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
__________________
Gdyby Bóg wolał przedni napęd, chodzilibyśmy na rękach.
"...Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców..."Colin McRae
|
|
|