Podłączyłem kabelki
zgodnie z radą kol. Asqelosa - niemniej jednak nadal nie kręci tą dmuchawą. Zbadałem miernikiem te 3 punkty: przy przekręcaniu przełącznika siły nadmuchu (tego środkowego przełącznika na desce) owszem, zmieniają się napięcia, ale jak dam na 3. stopień ("najsilniejszy", znaczy) - napięcie spada do zera, a po jakichś 2-3 minutach - o, zgrozo! - zauważyłem, przy otwartej masce, że mniej-więcej od strony kierowcy pojawił się delikatny, siwy dymek. Okazało się także, że te kabelki są dość mocno nagrzane - zatem występuje jakieś zwarcie, które z "pełną mocą" ujawnia się akurat na "pełnym nadmuchu" (którego wciąż nie ma). Potwierdza to zresztą fakt, że - jak potem zwróciłem uwagę - aż mi kontrolki nieco ściemnia, gdy kręcę przełącznikiem dmuchawy.
Czy mógłby ktoś doradzić, gdzie i czego mam szukać?
Aha, ten wiatrak, szereg miesięcy temu,
czasami nawet działał, ale potem jakoś mu się odechciało, i zamilkł na amen. I jeszcze jedno: dzisiaj - raz jeden-jedyny - zdarzyło się, że przy przekręceniu tego przełącznika można było usłyszeć coś jakby ciche ocieranie ośki silniczka o pasek(?) - z czymś takim mi się ten odgłos kojarzył - ale wystąpiło to tylko raz, i nie udało się potem tego "efektu" powtórzyć (chciałem odnaleźć "po głosie", co to się tak męczy).