Odp: Podłączenie dmuchawy (pod maską)
Aha, więc to jest coś takiego... zatem nic dziwnego, że na "trzecim biegu" ginęło mi napięcie, bo najwyraźniej mierzyłem je na oporniku - a na "trójce", jak wynika ze schemaciku (dzięki), już przezeń nic nie płynie.
Zatem wygląda na to - jeszcze dla pewności sprawdzę jutro - że chyba jest w tej dmuchawie jakieś zwarcie. Rozumiem, że jeśli tak - to pewnie ona jest po prostu do wymiany, i tam się nic naprawić nie da? Czy może jednak?
On tam faktycznie przywiesił na jednym z "ekstra-sznurków" bezpiecznik (strasznie niechlujnie to było zrobione, kable ręcznie poskręcane itd.). Ja to już usunąłem, bo przelutowałem skrzynkę bezpieczników, więc nie chcę takiej łataniny; ale trochę dziwne, że coś się zaczęło fajczyć, a żaden bezpiecznik nie poszedł... ale też i nie widzę w wykazie bezpieczników żadnego odpowiadającego za dmuchawę.
Tego pudła, obawiam się, nie da się stamtąd wyciągnąć bez uprzedniego demontażu mechanizmu wycieraczek?
|