dziś próbowałem robić adaptacje według tego opisu, wiec tak:
po 3 godzinach od odpięcia klemy zapaliłem i trzymałem na biegu jałowym. Tutaj smutna wiadomość obroty trzymały się na 1k, nie chciały zejść niżej, minęło grubo z 6 minut, wiatrak się załączał, a one nie chciały zejść. Przeszedłem do kolejnego etapu tutaj było ciężko otrzymać stale obroty i trzymałem go kolo 2k. Pojechałem na jazdę próbną i to samo:/ przy dojeżdżaniu do świateł jak wciskam sprzęgło to obroty wskakują na ponad 2k i wracają i tak przy każdym dojezdzaniu:/