Witam,
Temat już był ale stary i bez jednoznacznej odpowiedzi.
Silnik: 2.0 TDCi 130KM
Jak w temacie: Sam przyspiesza do ok. 2000 obrotów na każdym biegu. Po osiągnięciu takich obrotów przestaje przyspieszać ale utrzymuje obroty i prędkość dopóki nie wrzucę wyższego biegu lub nie wrzucę na bieg jałowy. W ten sposób przechodząc na wyższy bieg po osiągnięciu 2000 obrotów jestem w stanie rozpędzić się w dość krótkim czasie bez dotykania pedału gazu nawet do ok. 100kmh! (taką prędkość osiąga się na 5-tym biegu przy ok. 2000 obr.). Problem występuje tylko przez jakiś czas po odpaleniu, aż auto się nagrzeje i obniży obroty (wyłączy "ssanie"). Przez chwilę nawet się tym "bawiłem" ale nie ma wątpliwości, że jest to jakaś usterka. Zauważyłem także lekkie nieregularne szarpanie na jałowym biegu jednak bez falowania obrotów. Przy normalnej jeździe auto zachowuje się bez problemów - przyspiesza bez problemów, nie szarpie, nie przerywa, spalanie ma w normie, żadnych "sprężynek", żadnych błędów wykazywanych przez komputer - jestem ok. 5 tyś. km po regeneracji wtrysków i pompy wtryskowej. Próba przelewowa nie wykazała żadnych problemów. Nie jest to też na pewno "normalne" utrzymywanie prędkości przez komputer opisywane w wątku
http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=118083 bo czuję ewidentne przyspieszenie nieznacznie nawet "wgniatające w fotel" na każdym z biegów.
Jakieś pomysły? jakiś czujnik (pedału gazu?, przy EGR?)?, komputer?, elektryka? Zaznaczam także, że nie mam tempomatu jeśli komuś przyszło by do głowy podejrzewanie jego
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.