Odp: Padającą pompa wtryskowa ?
odswieżę troche temat bo...mam PRAWIE takie same objawy jak opisujecie lecz jedno je odróznia:
wiec po kolej:dzis po drodze do pracy -przejechałęm jakies 8km , ruszyłem ze swiateł i auto zaczeło mi poszarpywac po ruszeniu i tak jak by nie miało chwilowe zaniki mocy- jak by jakis paproch wlazł gdzies w układ i przytykła dopływ paliwa.za chwile stanąłęm w wkorku do następnych swiateł i wtedy obroty dosłownie 2-3 sek "zafalowały" i ...auto nagle zgasło.
i tu bedzie teraz ta różnica-auto zgasło ale kilkukrotne próby odpalenia nie przyniosły efektu...jak u reszty która opisywała swoje problemy-im odpalało auto po czyms takim a mnie...nie
pozostało mi zepchnać kloca na chodnik-notabene przez 4 pasy jezdni...
za ok 30-min wróciłem do auta z kumplem w celu scholowania go -i przed tym podjałem próbę odpalenia-znów nic...niezagadał.
auto na linkę, dojechalismy do pracy i zanim odpiałem auto ze sznurka spróbowałem go na holu odpalic-i...odpalił, chodizł równo miał moc
postanowiłem sie nim przejachac w celu-jak wtedy myslałem-"przeciagnieca" syfu z układu .po ok 400-500m auto znów zaczeło poszarpywac przy mocniejszym dodaniu gazu i z kazdym kolejnym metrem stan ten sie pogarszał.po kolejnych 400 jazdy z czkawką stanąłem i postanowiłem go trzymac tak 2000-3000 obrotów ale z czasem coraz trudniej mi było wykrecic i utrzymac takie obroty.postanowiłem wracac na parking do pracy-poki jeszcez silnik chodził.
na jedynce ledwo ruszyłem, wrzuciełm szybko 2 ke i ledwo ledwo 20-30 km na godzinę turlałem sie wciskajac delikatnie gaz.w lusterku widziałem ze auto zaczeło kopcic-na niebiesko.turlałem się tak az...znów po kolejnych 300m turlania sie na dwójce silnik ponownie zgasł i...znów nei dał sie uruchoic.
dopchałem auto kolejne 400m do pracy i postawieł na parkingu.nie dopalił .
za 3h poszedłem do auta-odpalił od strzała chodizł równiuitko, nie kopcił wkrecał sie na obroty...
ale nim juz nei jezdizłem
za kolejne 3 h znów od strzała odpaliłem auto, zaprakwoałem na innym miejscu i tak zostawiłęm go na parkingu pod pracą.
jutro ma podjechac kolega z kompem i zczytamy błedy.
ale po aktualnej lekturzetych 11 stron zgłupiałem...
w pewnym momencie myslałem ze to bedzie na 90 prc ten trazystorek w sterowniku pompy...potem skłąnaiąłem sie do tej popy przy baku a na koniec zaczałem sie zastanawiac czy jednka nie jest to pompa wtryskowa...kazdy kto poruszał te poszególne wtki przekonywujaco o tym pisał i efekty mi sie zgadząły z tym co mam u siebie, z ta jedna róznica-ja po tym jak auto mi zgasło-juz nei mogłem odpalic auta ponownie i jechac w trybie awaryjnym, dopiero po dłuzsyzm czasei 2-3 h dawał sie uruchomić...tak jak by wąłsnie te elktronika gdzies sia tam zgrzała i musiał dłuzej przestygnąc...
przypominam teraz sobie jeszce ze jakos w lutym jak wracałem z gór z nart jechałem autostrada za Czestochowa w strone Łodzi równo ok 130km/h i nagle poczułem pszarpywanie przy próbie przyspieszenia i utrate mocy i spadek predkosci.mogłem jedynie delikatnie dodajac agazu jechac z predościa max ok 80km/h i trwało to ok 15-20 km.po tem nagle -ja k problem sie pojawił-tak nagle zniknął..wtedy było ok -15 stp i myslałem ze nalałem trefnej ropy i mi przymarzał,ale teraz co mu jest?dzis w nocy było zlaedwie ok -2-3 stp a moje auto stoi pod wiata wiec tam mzoe było -1-0 stp max...
dodam na marginesie ze na codzien do dizs auto smigało az miło.w trasie przy spokojnej jexdzie ok 110-120km/h palił ok 5,5 l, w miescie w korkach ok 8l.
w zeszłym tyg byłem w trasie i nawet go tak sprawdziłem na autostradzie i 180km/h szedł jak nic i jeszcze zapas mocy pod pedałem był..
aaaa filt paliwa wymieniony ok 1,5 roku temu, zrobione na nim ok 15-18 tys km
a przed letnim urlopem tego roku w sierpniu zalałem mu płukanke do diesla Liquid molly diesel spellung
tankuje tylko na BP i shell, czasem statoil a dosłwnie jak rezerwa sei zaswieci i nie mam nic po drodze to znikome ilosci ropy na Lukoil
na rezerwie nie jezdze-ilekroc sie zapali dojedzam do ok zasiegu na ok 40 km i tankuje 30l lub cały bak
wiec bardzo mnie to dzisiejsze jego zachowanie zdziwło i zastanwiam sie za co najpierw sie zabrac-po odczytaniu błedów bo zakaładam ze standartwe wyjdą
zastanawia mnie to ze zeby ponownie go odpalic musi upłynac sporo czasu...cos tam w nim musi ostygnąc???
__________________
było mk1, mk3 teraz mk4- wszystko combi
Ostatnio edytowane przez adi ; 03-10-2013 o 23:17
|