Czytając posty kolegów zastanawiam się czy naprawdę warto wydawać tysiące na remont silnika w mondku mkII. Bądz co bądź to kwota za którą można już kupić całego mondeo. Auto jest naprawdę przyjemne (miałem je kilka lat) ale nie pozbawione wad. Najważniejsza z nich to korozja która troszkę bezlitośnie go traktuje a to oznacza dodatkowe wydatki
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. w tym nie najmłodszym już aucie.
Może lepiej poszukać silnika na aledrogo niż wydawać równowartość samochodu na remont silnika. Ale to tylko taka mała sugestia...