Cytat:
|
potrzeba bylo calkowicie odlaczyc czujnik na zimnym silniku przed wlaczeniem zaplonu...
nastepnie wsiasc w samochód i przejechac kilka km i wowczas obserwowac wskazowke temperatury a nastepnie pobutowac silnik i dalej obserwowac wskazowke od temperatury-wszystko na odpietym cht.
wowczas zrozumialbys jak zachowuje sie wskazowka kiedy niema czujnika cht wgole podpietego.
|
Może mówimy o różnych silnikach. U mnie jak odłączę czujnik i zapalę auto, najpierw pokazuje jakąś przybliżoną temp otoczenia (miałem chyba ok. 30 stopni) a po krótkim czasie (20s?) wskazania lecą na maksa (215 stopni) i włącza się wentylator. Po przejechaniu kilku km stan pozostaje ten sam. Po wyłączeniu silnika i ponownym podpięciu czujnika pokazuje poprawną temp silnika, tj. miałem jakieś 95 stopni.
Jedyne co zauważyłem i potwierdza to, co pisałem już wcześniej to fakt, iż wskazania na zegarach są trochę aproksymowane lub jak kto woli opóźnione. Jadąc z podłączonym kompem widać, że napięcie z czujnika jakoś się tam zmienia, a na zegarach po przeliczeniu na stopnie jest pewne opóźnienie, tj. nie zawsze to samo napięcie odpowiada tym samym stopniom. No ale to już kwestia interpretacji przez komputer w aucie sygnału z czujnika, no bo np. w momencie wejścia w stan przegrzania czyli skok z jakiś 108 na 119 stopni napięcie z czujnika w cale tak skokowo się nie zmienia.
U mnie jednak będzie coś innego. Dziś sprawdzałem jak zachowuje się chłodnica w trakcie przegrzania - zimna na dole, tak jak by termostat ale wystarczy że sobie pochodzi na postoju na wolnych i wtedy termostat się otwiera i wszystkie węże gorące. Termostat na pewno dobry, sprawdzałem ten co wyjąłem wcześniej, w szklance wody otwiera się ładnie, oba oryginalne forda z obniżoną temp. otwarcia..... Czy może być to wina pompy wody, która np. ma za małą wydajność?