Mój patent na "akwarium" jest połączeniem wskazówek zawartych w tym temacie.
W pierwszej kolejności wywaliłem starą uszczelkę wkładu z żarówkami i zastąpiłem ją inną, o połowę wyższą od oryginalnej. Szerokość uszczelki dopasowałem nożyczkami tak, aby była delikatnie szersza, niż korytko, w którym spoczywa i za pomocą płaskiego i szerokiego wkrętaka wcisnąłem ją w to miejsce.
Ponieważ lampa i tak nie jest całkowicie hermetyczna, a woda zbierająca się w niej pochodzi nie tylko z zewnątrz - jest także wynikiem kondensacji wilgoci z wnętrza auta, pozwoliłem sobie na kolejny zabieg: nawiercenie otworu drenażowego fi=2,5mm w najniższym punkcie odbłyśnika, tuż przy styku z kloszem.
Efekt?
Lampy przeciwmgielne przestały być podtapiane, a bezbarwne klosze na wysokości świateł cofania i kierunkowskazów - wiecznie zaparowane.
Piszę o tym dopiero teraz, po niemal roku czasu...bo chciałem zweryfikować skuteczność rozwiązania w okresie zwiększonej wilgotności klimatu - u mnie sprawdziło się w 100%
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.