Czy to powolna śmierć świecy żarowej ?
Witam, podejrzewam że padają świece żarowe. Jednak zanim podejmę się ich wymiany prosił bym o wstępną ocenę problemu.
Foka przy temperaturze na zewnątrz poniżej 10stC na zimnym silniku z reguły odpala za 2 razem, przy czym wówczas puszcza "bąka" o silnym zapachu frytek, dym sinawy. Na ciepłym silniku nie ma problemu.
Rozrusznik rozbierałem, czyściłem połączenia kabla masowego, wszystko kręci jak trzeba. Latem wymienione koło dwumasowe z sprzęgłem, rozrząd z mokrym paskiem (plus uszczelniacz pompy CR).
Sławna "sprężynka" nie zapala się. Jak podgrzeje świece 2 razy pali dużo lepiej, od razu.
Czy to oznacza powolną śmierć świec? Wymieniać przed zimą, czy pomęczyć jeszcze te co są, i podgrzewać je kilka razy (przekręcając kluczyk do 1szej pozycji).
Auto ma najechane 136tys km, auto mam od pół roku i zrobiłem nim ok 8tys km dotychczas.
Może ktoś potwierdzić/zaprzeczyć moim podejrzeniom? Jakieś inne rzeczy powinienem jeszcze sprawdzić?
|