Witam serdecznie.
Chciałbym otrzymać parę porad i jakieś wsparcie w mojej tragedii jaka mi się zadziała... Już niebawem miałem wymieniać rozrząd w moim
Mondku MK1 1.8TD, aż tu niestety pasek strzelił sam w trakcie jazdy... Błagam, nie demonizujcie mi tu konsekwencji tego co się stało, bo już wystarczająco dużo się nasłuchałem. Nawet jeden "znawca" nie otwierając nawet maski od razu oszacował straty na 3000zł...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jestem laikiem, ale nie opornym na wiedzę więc trochę poszukałem, popytałem no i tak:
1. Co do nowego kompletu paska rozrządu to znalazłem takie coś:
http://www.ford-esklep.pl/pl_PL/p/Ro...do-011997/3939
Będzie OK ? To jest jak rozumiem oryginał i w tej kwestii nie poleca się zamienników?
2. Ze znajomym mechanikiem ściągnęliśmy dziś na szybko tylko tą podstawową osłonę z góry silnika (tą na 3 śruby) no i
chyba cały ten główny wał jest nienaruszony, nie rozerwało go - słyszałem, że to już najgorsze co mogło się stać... No tzw zawory/tłoki (proszę mnie poprawić jeżeli się mylę) są na pewno do wymiany to już wiem, tylko nie wiadomo ile z nich pogięło.
Nie mam zielonego pojęcia jakich części szukać i ile taki element kosztuje mniej-więcej, by nie przepłacić za drogo, oraz jaka firma byłaby dobrym zamiennikiem, jeżeli nie będzie oryginału.
3. Mechanik powiedział, że pompę wody należałoby też od razu wymienić, jeżeli już rozbieramy to wszystko: tu ponowne pytanie - jak pompa byłaby dobra i ile taka przyjemność średnio kosztuje ?
4. Mechanik powiedział, że głowica jest do planowania (Boże ja nawet nie wiem co to znaczy). Może ktoś wyjaśnić ? Oszacował koszt planowania na około 50zł.
No to chyba tyle co zapamiętałem słuchając w napięciu. Czy jeszcze coś należałby wymieniać, oczywiście jeżeli nic innego szlag nie trafił, o czym tu nie napisałem ?
I ostatnia sprawa.
Na tyle co on to obejrzał na szybko powiedział, że powymienia to wszystko za 500zł - taki oszacował całkowity koszt swojej robocizny - bo podobno w mojej wersji forda
z klimatyzacją, jest cholernie ciężko się dostać do tego wszystkiego i jest to dużo rozbierania. Napiszcie proszę szczerze: mocno ze mnie zdziera czy nie ?
Rozpisałem się, ale nie znam się na tym i chciałbym się czegoś dowiedzieć... Wiem, że to poważna i kosztowna awaria, ale nie opłaca mi się auta, w które już wrzuciłem w tym roku 2000zł oddawać na żyletki...
Bardzo proszę o porady i sugestie. Z góry dzięki.