Dzień Dobry wszystkim posiadaczom Forda. Szukałem już odpowiedzi związanych z moim problemem, lecz nie znalazłem odpowiednich rozwiązań. Może ktoś z was miał podobny problem lub ktoś z Was podpowie mi co mam zrobić, bo łzy mi się cisną i bezradność duszy mojej...
Tak jak w temacie prawdopodobnie pompa lecz.... to może od początku.
Ford Mondeo, silnik 2.0 rocznik 2008. Licznik: 157.000
Luty: pewnego dnia , po zatankowaniu do pełna i postoju 12h. silnik nie odpalił. Nie było charakterystycznego włączenia się pompy. Laweta, mechanik itd. Gdy mechanik pompę wyjął ( Boże, czemu nie ma łatwiejszego dostępu) pompa zaczęła działać. Tydzień później problem podobny. Mechanik uparł się, że to pompa i choć koszt ogromny to pompę wymieniłem. Osobiście dla mnie to nie było tutaj żadnej logiki: pompa działa po wyjęciu ze zbiornika...
Mija 8 miesięcy. Zatankowałem do pełna przedwczoraj. Rano odpalam i nic. Silnik kręci, pompy nie słychać. Bateria na wyczerpaniu....
No po prostu płakać się chce. Znowu pompa?
A może pompa nie dostaje odpowiedniego napięcia? Co mam zrobić? Gdzie tutaj logika, jeśli nowa, oryginalna część, która kosztuje 1600zł znowu nawala? Pomóżcie proszę bo już ramiona mi opadły z bezsilności....
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Gdzie szukać problemu? Pomóżcie proszę, podpowiedzcie...