Temat: [C-MAX 2007-2010] czyszczenie klimy co i jak ?
View Single Post
Stary 30-10-2013, 12:05   #9
Guliwer01
ford::beginner
 
Imię: Damian
Zarejestrowany: 03-02-2011
Skąd: Stalowa Wola
Model: Focus C-max
Silnik: 1.8 TDCi
Rocznik: 2006
Postów: 26
Domyślnie Odp: czyszczenie klimy

Parownik masz zaraz za filtrem do którego dostęp masz od strony pedałów kierowcy. Wymiana filtra to demontaż pedału gazu i zdjęcie pokrywy filtra.
Używam do demontażu pokrywy łamanej przedłużki na którą nabijam sobie nasadkę, co bardzo ułatwia tą zabawę.
Na odkażanie klimy każdy ma swój patent, jeden jedzie i zleca, drugi używa "granata", itd....
Ja to robię tak, że klimę używam w ciągu roku możliwie najczęściej jak poprzedni właściciel autka i wyłączam ją zawsze na kilka minut przed wyłączeniem silnika aby parownik i nawiewy zdążyły wyschnąć, dzięki czemu nie mam problemów z ubytkiem czynnika ani smrodkiem z klimy. Wyłączenie klimy i nawiewu skutkuje tym, że wilgoć pozostaje w całym układzie a wilgoć + ciepło + brak wymiany powietrza to gwarantowany rozwój drobnoustrojów i grzyba.
Odkażanie i sprawdzanie stanu czynnika (to drugie zlecam oczywiście) profilaktycznie wykonuję raz do roku odkąd posiadam autko. Najpierw odkurzam sobie samochodzik i przecieram wnętrze wilgotną szmatką, potem wymontowuję filtr kabinowy i cienką końcówką zakupioną do odkurzacza zbieram resztki z komory filtra uważając na parownik. Następnie zakładam pokrywę filtra, psikam preparatem do wszystkich nawiewów od największej możliwej głębokości po wylot ale tak aby nie zapsikać samych kratek czy też innych wylotów (niektóre preparaty są lekko żrące a inne tłuste). Ostatnio używałem Wurth-a, który jak najbardziej pienił się ale zamieniał się też szybko w ciecz. Jako, że nie jest żrący, przed założeniem pokrywy wypsikałem go trochę na parownik tak, że spłynął odpływem pod samochodem (tym samym upewniłem się, że odpływ skroplin jest drożny). Potem włączyłem klimę na full, wentyl. na full i obieg zamknięty na 10 min, dzięki czemu odkaża się również wnętrze samochodu. Po tym czasie przełączyłem na obieg otwarty aby preparat wywietrzał. Następnym etapem jest zawsze "granat" stosowany wg instrukcji dla nadania przyjemnego zapaszku, bo właściwości odkażające to on ma na etykiecie co najwyżej.
Na koniec z grubsza zakładam nowy filtr i skręcam wszystko.
Tak robię już kilka lat i nigdy nie miałem problemów z klimą.
Przy wyciąganiu wężyka z nawiewów dobrze jest mieć czystą, chłonną szmatkę i przytkniętą do samego otworu, co zabezpiecza przed rozbryzgami pianki i można szybko wyczyścić plastik z preparatu.
Mam klimę manualną z automatyczną należy uważać psikając preparat do środka, bo można ponoć uszkodzić czujniki.
Guliwer01 jest offline   Odpowiedź z Cytatem