Rura to mały problem bo może być zarówno wąż od pralki, peszel do instalacji elektrycznej jak i dowolny wąż z tego czy innego auta o odpowiedniej średnicy. Ja mam chyba z jakiegoś VW. Po wyjęciu rury od strony turbiny będziesz miał na końcu metalową rurkę jako łącznik - na nią nasuniesz swój "przedłużacz". Na górze jak odepniesz wąż (jeśli jeszcze masz dobre obie zapinki) to zobaczysz, że można jego końcówkę przekręcić o dowolny kąt tak, żeby dalej był "zapięty" a rura pójdzie w wybranym kierunku. Jedni kierują go w stronę ściany grodziowej i wtedy idzie trochę w górę, ja odwróciłem w stronę chłodnicy i idzie w dół gdzie kończy się w okolicy osłony pod silnikiem. Dla mnie większym zmartwieniem było z czego zrobić zaślepkę po wyjętym wężu ale i tu jest pełna dowolność - byle nie "wessało" go do turbiny. Jak widzisz - którą drogą by nie iść dojdziesz do tego samego miejsca - suchej turbiny
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..