Cytat:
|
Nikt nie odniósł się do chyba najważniejszej kwestii dla której zmieniasz auto.
Znajomy z rodziną 2+4 jeździł trochę Galaxy i zmienił na Grand Voyager'a ze względu na... małą ilość miejsca. Akcja rozgrywała się w tym samym pułapie cenowym, co twój.
|
To ja się odniosę do tej kwestii ponieważ stałem przed dokładnie takim samym dylematem całkiem niedawno. Kupiłem Galaxy w podanym budżecie z benzynowym silnikiem 2.3 bez gazu wychodząc z założenia, że przy okazjonalnym korzystaniu z samochodu dającym roczny przebieg ~10 000 km rocznie (czyli zgodnie z założeniami autora wątku) wyjdzie taniej niż ładowanie się w diesla z niewiadomym przebiegiem (patrząc na wiek samochodu ~10 lat wychodziłoby około 300 000+ km). Gaz mogę zawsze założyć sam i będę wiedział co założyłem i u kogo.
Rozważałem inne modele w tym Grand Espace i Grand Voyagera.
Grand Espace przegrał z powodu zaawansowanych rozwiązań mechaniczno - elektryczno - elektronicznych, które są z założenia droższe w naprawie. Na plus był komfort, elastyczność kształtowania przestrzeni wewnętrznej oraz ilość miejsca.
Grand Voyager przegrał z powodu wujowych silników oraz z powodu idiotycznego rozwiązania polegającego na umieszczeniu trzyosobowej kanapy w najwęższym miejscu wnętrza - między tylnymi kołami. Czyli w skrajnym przypadku kiedy wieziesz 7 osób to 4 podróżują komfortowo a 3 cisną się w trzecim rzędzie. Na plus komfort i sylwetka - najładniejszy van z konstrukcji około 10 letnich w mojej subiektywnej opinii.