Cześć,
parę dni temu miałem wypadek - niebieska Foka została mocno uderzona w lewy bok. Agresorem był Mercedes W124; Fokę obróciło aż o 180 st., strzeliły poduszki (boczna i kurtyna).
Chciałbym Was zapytać o:
1. Czy naprawiać tak uszkodzone auto? Macie może doświadczenia z naprawą i ew. późniejszą eksploatacją aut po takich zajściach?
2. Jeśli tak, to jaki byłby szacunkowy koszt i zakres napraw?
3. Gdzie i kto podjąłby się takich działań (z racji kosztów transportu - Warszawa i bliskie okolice)
4. Czy jest w ogóle sens naprawiać, tj. czy szacunkowy koszt napraw nie przewyższy kosztów zakupu porównywalnego autka?
Zdjęcia znajdują się pod linkiem:
https://picasaweb.google.com/piotrek...LXHo67N36Gr7gE
Na zdjęciach starałem się także pokazać podwozie auta. Uszkodzeń wewnątrz nie widać (ani w kabinie ani w bagażniku) - zarówna podłoga, okolice siedziska kanapy, oparcia i podłoga bagażnika są ok.
Poszkodowana to Foka MK2 Hatchback, rocznik 2004, 2.0 TDCI w wersji Titanium X (pełna elektryka, 6 poduszek, ABC/ESP/TCS itp., skórzane wykończenie), skrętne reflektory - fajnie wyposażone autko. Po kolizji dzielnie dojechało z miejsca zdarzenia na parking (ok 800m).
Auto stoi przy ulicy Mineralnej w Warszawie (okolice Alei Krakowskiej / pętla tramwajowa) - czy ktoś doświadczony w naprawie aut zechciałby podjechać i na żywo ocenić stan auta, ew. macie kontakt do rzeczoznawcy, który mógłby wycenić szkodę?