Dzisiaj byłem u gazownika, i wnioski są następujące:
zapowietrzenie reduktora nie wchodzi w grę: wyjęli na krótko przewód i dochodził tam płyn.
Mechanik/gazownik stwierdził że najprawdopodobniej zakamieniony jest krótki obieg i przez to nie dochodzi płyn do parownika i do nagrzewnicy.
Reduktor położony jest poniżej zbiorniczka wyrównawczego, i mimo sporego przebiegu jest z nim wszystko ok.
Gazownik nie wykluczył mimo wszystko walniętego termostatu, choć powiedział że to mało prawdopodobne. Najbardziej prawdopodobną przyczyną są zapchane przewody, bo jak staliśmy w warsztacie i trzymałem obroty na 2000rpm to leciało ciepłe powietrze z kratek, a reduktor nagrzewał się do 60 stopni.
Gazownik zmniejszył mi temperaturę przełączania na 15 stopni, ale i tak w trasie ciągle przeskakuje między benzyną a gazem, to można sobie wyobrazić jak słabo tam dociera płyn chłodniczy.
Przyznaję że jak miałem dziurawą chłodnicę to przez ok miesiąc lałem kranówę do zbiorniczka. I pewnie się to zemściło
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
I teraz pytanie - jak najlepiej byłoby odkamienić/przepłukać układ chłodzenia?
Czy wystarczyłoby wężem puścić wodę by to przepłukać czy wziąć się za odkamienianie układu specjalnym specyfikiem? W sklepie motoryzacyjnym polecali Prestone, ale ponoć to bardzo żrący specyfik i trzeba potem dwa razy przepłukać.
Co Wy byście polecili? Dzięki za wszystkie podpowiedzi.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.