Odp: Dziwne buczenie w okolicach 0 stopni
Tak wyje/buczy tylko jak są niskie temperatury w temacie mam napisane w okolicach 0 stopni, jednak wczoraj było 8 stopni i też wyło, nie chcę być nie wiarygodny, ale po prostu jak jest zimno na dworze tak się dzieje, gdy jest normalnie - cieplej nic się nie dzieje i jest cisza.
Co ciekawe buczenie zawsze zanika, gdy wskazówka przekroczy drugą kreskę 75 stopni? , bo pierwsza jest 60 stopni.
Dodając gazu tak mnie się wydaje, że dzwięk się delikatnie wydłuża, może to być złudzenie spowodowane całą głośniejszą pracą wtedy silnika, jednak minimalnie chyba zmienia się pod czas dodawania gazu buczenie.
I zawsze tak to działa.
Mam najprawdopodobniej szaro/niebieski/zielony płyn od wspomagania i pół centymetra pod wskazówką MIN, ktoś mi powiedział, że może to być pompa WSPOMAGANIA, jednak ja kręcąc kierownicą nie odczuwam aby buczenie się zmieniało. Może ma na to wpływ płyn stary, lub jest go za mało?, czy to nie ma nic wspólnego w sytuacji, którą opisuje.
Nie jestem mechanikiem i każda ingerencja w mechanizm sprawia mi ogromne problemy, czyli analizowanie co i jak zajmuje nawet kilka dni, co większość z Was zrobiła by może w 10 minut, dlatego nie udaje kogoś kim nie jestem.
A boje się oddać samochód mechanikowi, bo gdy oddaje, zawsze jest gorzej niż lepiej oczywiście nie oczerniając wszystkich.
Po prostu ciężko dziś o dobrego mechanika, bo tak oddałbym auto do niego i było by po sprawie on by wykonał dobrze swoja prace a ja bym mu za to dobrze zapłacił.
|