Temat: [Mondeo 1996-2000] Nie odpala z rana przy 0 stopni
View Single Post
Stary 18-11-2013, 21:06   #17
peterpz
ford::professional
 
Avatar peterpz
 
Zarejestrowany: 31-07-2006
Skąd: Warszawa
Model: [MK4] Mondeo
Silnik: 2.0 TDCi (140KM -> 163KM -> 188KM / 402 NM)
Rocznik: 2012
Postów: 1,058
Domyślnie Odp: Nie odpala z rana przy 0 stopni

Hehe no pijesz do mojego błędu widzę Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Ale fakty są takie, że wszyscy producenci odprężają silnik przy uturbieniu i tutaj byłem przekonany od zawsze, że też tak było.

Ja to u siebie mam jakieś standardowe poprawki typu: podkręcony booster, idealnie ustawiony zapłon, podniesione ciśnienie doładowania (coś mi się wydaje, że powyżej 1.1 bara i faktycznie jest tak, że to auto w upały nie ma tych samych osiągów co np. teraz), udrożniony tunel dolotowy do IC. Ale to wszystko razem daje tylko tak na prawdę utrzymanie fabrycznych osiągów, mam nadzieję że ma te książkowe 90KM. Trochę brakuje przy wyprzedzaniu, szczególnie TIRów (zebrać tą masę przy 80-85 szybko do 120, tak aby tira przeskoczyć bezpiecznie nie jest łatwo). Pisałem chyba w innym wątku o założeniu IC w zderzaku ale na razie odszedłem od tego pomysłu ze względu na koszt i skomplikowanie operacji oraz prawdopodobnie mierny efekt jeśli by nie zmieniać turbiny.

Ale dlaczego nie możesz pracować na fabrycznym lucasie? Aż tak Ci booster przeszkadza? W mk1 mieliśmy ostrą jazdę z pompami i ostatecznie skończyło się na zregenerowanym lucasie (powstałym z części od lucasa z MK2, stąd wiem że nie pasuje, bo była ostra jazda z tym wtedy i do końca nie działał korektor kąta wtrysku...). Ale pompiarz pogonił dość znacznie dawkę paliwa i auto waliło czarnym dymem praktycznie od 1k do 3k RPM. Dawka była ogromna, mimo nadwozia kombi tamten samochód fruwał po drogach. Ale niestety okazało się, że ten dym z czegoś się bierze i nagle zaczął palić 7l/100 km. Stąd cenię sobie swoją aktualną konfigurację, gdzie ostatnio w deszczu (350 km jazdy w ulewie...) zszedłem do 5l/100km (wysoka wilgotność -> mniejsze spalanie). Ale wracając. Skoro tamten pompiarz był w stanie ustawić taką dawkę na lucasie to nie wiem czy jest sens bawienia się w inne pompy. Ciekawe co by było gdyby do tamtej konfiguracji założyć większe turbo. Oczywiście trzeba byłoby się pilnować z gazem, bo większe turbo poniżej 2k nie będzie ładować pewnie nic i przy niskich obrotach będzie tylko dym, żadnej jazdy i ogromne spalanie. A może turbo ze zmienną geometrią?

Edit: A jeszcze odnośnie boostera. Zastanawiam się dlaczego go tak ganisz? Każdy producent z tego okresu stosował ten wynalazek pozwalający na utrzymanie małej dawki gdy turbo nie ładuje. Ok, powstaje turbo dziura, ale spalanie masz na rozsądnym poziomie. A jak turbo ładuje to odpowiednia dawka się załącza. Nawet ta pompa od 1.9TDI o której piszemy ma taki wynalazek (taki wysoki dziubek).
__________________
Aktualnie: Mondeo MK4 Liftback, 2012, 2.0TDCi (140KM -> 163KM -> 188KM / 402 NM) oraz Fiesta MK7 5D, 2015, 1.0 80KM
W rodzinie również: Mondeo MK3 HB, 2004r, 2.0TDCi; Mondeo MK2 HB, 1999r, 1.8TD

Ostatnio edytowane przez peterpz ; 18-11-2013 o 21:11
peterpz jest offline   Odpowiedź z Cytatem